Polakierowane paznokcie na krwistą czerwnień, a w tle śnieżny papier z czarnym drukiem... "Dżuma" Alberta Camusa. Książka godna polecenia i jak najlepszej recenzji. Pod względem narracji, opowieści, stylu i samego spojrzeniu na temat. Nie będę zanudzać recenzją, czy streszczeniem. Każdy po 20stce powinien znać tą lekturę.
Spokój mnie opanował. Matura, owszem ważne wyderzenie w moim życiu, lecz nie jest przerażająca tak jak sytuacja, która opanowała moje istnienie jeszcze parę dni temu! Nie ma rzeczy dla mnie niemożliwych! Gdzieś tam z tyłu w głowie: "A chcesz się przekonać...?" Nie, nie chcę, dziękuję. Poczekam.
Optymistycznie i niebezpiecznie czerwono!
Wybaczcie za "ambitne" posty. Piszę, by pamiętać i niezapomnieć. Mimo wszystko moje myśli pochłąnia tylko jedno i choć pozornie odprężona, to tak naprawdę cała kipię... Czerwień?

komentarze (1) | dodaj komentarz